poniedziałek, 18 lipca 2011

psychoanaliza.


Kandydat zakwalifikowany. Dwa magiczne słowa. Potem istny dylemat, czy chce być anglistką czy psychologiem, który kierunek wybrać. Jednak stanęło na psychologii. Myślę, ze to będzie bardzo ciekawe doświadczenie. Oczywiście angielski też mam zamiar kiedyś tam skończyć. Dokumenty zawiezione, czekamy na październik. Jak narazie długie wakacje, które lecą niemiłosiernie szybko. Dostaje od życia obecnie bardzo dużo. Jednak żeby została zachowana równowaga, los wyrywa mi coś równie cennego. Jednak mimo, że wywraca nam wszystko do góry d.upą, ja tak łatwo sobie tego wyrwać nie dam. Trzeba walczyć, słyszysz ?

posłuchaj.

5 komentarzy:

  1. GRATULUJĘ! Pozdrawiam i życzę udanych wakacji :)).
    silauczucia

    OdpowiedzUsuń
  2. Też Ci gratuluję. No cóż.. ja intuicyjnie wybrałabyam angielski, niż psychologię. :) Mi wakacje lecą jeszcze szybciej, gdyż szkołę zaczynam we wrześniu.
    ps. niesamowicie optymistyczne zdjęcia. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję.

    schowane-w-szufladzie.blogspot.com
    selenowy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. No baa, walka to podstawa! I fajnie, że tyle tu optymizmu u Ciebie, takie coś potrafi pozytywnie zarażać.
    W ogóle to gratuluję dostania się na wymarzone kierunki! I oby na psychologii Ci się podobało:)

    OdpowiedzUsuń