niedziela, 26 lutego 2012

Oszukamy zegar, gdy schowamy się pod cyfrą.


      Choć aniołek ze mnie marny to czasem próbuję coś osiągnąć anielskim spojrzeniem. To niesamowite uczucie usłyszeć od kogoś takie wspaniałe słowa, czuć, że jest się dla drugiej osoby kimś naprawdę wyjątkowym i kochanym. Miałam niewyobrażalne szczęście. Hm, czego się nie robi z miłości. Nawet tak drastyczne posunięcie jakim jest zjedzenie łyżki miodu i danie potraktować swoją boląca kostkę najróżniejszymi maściami :) 

piątek, 24 lutego 2012

Emocje i motywacja.


Dlaczego 1,5 h wykład trwa całą wieczność, a 3 tygodnie ferii jak pstryknięcie palcem? No kurczę nie wiem..Nowy semestr, nowe wyzwania i znów może kolejne zmiany. Powrót do Łodzi był jednocześnie wesoły ze względu na osoby mi towarzyszące, a z drugiej smutny, bo potem trzeba się było niestety rozstać. Szczere rozmowy, wyznania, miłe słowa i polepszenie relacji to coś z czego jestem zadowolona. 

czwartek, 16 lutego 2012

Jeszcze będzie czas by odpoczywać.

( photo by me. )

Ta zima nas naprawdę wymęczyła. Ty poczułeś to na swojej skórze ze zdwojoną siłą. Ale jeszcze będzie czas by odpoczywać. By odetchnąć. By zapomnieć. By wszystko, miejmy nadzieję, wróciło do normy. Nie mogę doczekać się wiosny. To się czuję, ten  inny nastrój, inny powiem wiatru, inne powietrze. Dusza chce kolorów i słońca. Ehh już niedługo, czekajmy..

niedziela, 12 lutego 2012

You made me nice for a while.


      Zaniedbuje tego bloga, ale jest jeszcze taka jedna osoba, która na niego wchodzi i pyta "Czemu nie ma nic nowego" ? A tak jakoś wyszło, mróz zamroził. Słynne brak czasu i może troszkę weny zastępuje wszystkie inne wymówki. Mój drogocenny czas pochłaniała do tej pory sesja i latanie w te i we wte. Teraz dopiero delektuje się feriami, w pełni zasłużonymi, gdyż moje wyniki w nauce zaskoczyły pozytywnie nawet tak surowego krytyka jakim jest moja mama. Oby następne semestry były równie owocne, a nawet lepsze. 


Posłuchaj.