piątek, 12 października 2012

Seasonless.

Ależ ja dawno tutaj nie pisałam. Parę ładnych dni się uzbierało. Radzę sobie. W miarę. I choć nie udało mi się pokonać natarczywego przeziębienia, które podrywało mnie już od zeszłego tygodnia, to bilans określam na plus. Powolutku wdrażam się do nowego rytmu życia. Przez ostatnie dni zaliczyłam pierwsze zajęcia, pierwsze stresy, drastyczną zmianę temperatury za oknem, przeprowadzkę i fantastyczny wypad na koncert Comy do Łowicza z przyjaciółmi. "Bo przyjaciele powinni się trzymać razem, prawda?" 

Do posłuchania: seasonless.famestudio.pl  (Fantastyczna muzyka naszej kochanej Zuzi). Zapraszam również do głosowania na jej utwory w konkursie: KLIK.


8 komentarzy:

  1. piękne zdjęcie, ogólnie bardzo przyjemny blog.

    Nie tylko ty jesteś przeziębiona, mam to samo ;) Zazdroszczę koncertu Comy ;)

    pozdrawiam N.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie że się odnalazłaś w nowym miejscu, walcz ze stresem i chorobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Robiłam im zdjęcia do tablo z okazji dnia nauczyciela. :) + dziękuję ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. ale piękne zdjęcie! oj tak, przyjaciele są ważni. i kuruj się :)
    dziękuję bardzo :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcie. Przeziębienie na szczęście mija, u normalnych ludzi < ja mam od września do marca >
    Mam pustkę w głowie, nic więcej nie napiszę.

    OdpowiedzUsuń