czwartek, 18 października 2012

Live fast, die young. Be wild and have fun.


Po głowie chodzi mi jeden wiersz. Ciągle wracam do niego. A pewne myśli nadal nie dają mi spokoju. Towarzyszą mi przed pójściem spać, gdy budzę się rankiem, w codziennych czynnościach. Gdy zmęczonym spojrzeniem patrzę przez brudną szybę w tramwaju na wieczorny zgiełk ulic. Jeszcze nigdy tak bardzo nie wiedziałam co powinnam zrobić. Trudna decyzja nagli mnie niemiłosiernie, a ja bezradnie ostatkiem sił jeszcze odpędzam natarczywca. Wszyscy ostrzegają, a ja robię nadal swoje. Mam nadzieję, że dwie weekendowe parapetówki pozwolą mi się troszkę oderwać. No to odstawiam antybiotyk.. 


Posłuchaj: Lana Del Rey - Ride

10 komentarzy:

  1. ' Gdy zmęczonym spojrzeniem patrzę przez brudną szybę w tramwaju na wieczorny zgiełk ulic. '
    fajne zdanie


    - zijelenyje krassawki -

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mnóstwo ciepła emanuje z tego zdjęcia!
    Podejmowanie decyzji jest trudne, ale jak dobrze jest czuć ten spokój, gdy już się jednak na coś zdecyduje...

    OdpowiedzUsuń
  3. nikt za Ciebie życia nie przeżyje, rób swoje, mniejsza o to czego chcą inni. najwyżej się czegoś nauczysz na przyszłość.
    parapetówki, spotkania - warto oderwać się od natarczywych myśli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wyglądasz :)

    Znam to uczucie kiedy jakaś natarczywa myśl, decyzja nie daje mi spokoju... Nawet jak się komuś zwierzę to wcale nie jest lepiej... Ale w końcu minie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w końcu trzeba podjąć jakaś decyzje, dobre a nawet te złe niosą za sobą jakieś korzyści :)
    ładnie :) fajny sweterek!

    OdpowiedzUsuń