poniedziałek, 29 października 2012

This is the end. Hold your breath and count to ten.


(c) zdjęcia zrobione przeze mnie.

Coś się zaczyna, a coś kończy. Zaczyna się nowe, nieznane, zupełnie nieprzewidywalne. A kończy? Nie wiem nawet czy to na pewno koniec. Ja już jestem tym wszystkim poważnie zmęczona. Zresztą nie tylko ja.. Co teraz? Zima przyszła w tym roku zdecydowanie za wcześnie. Widocznie matka natura postanowiła skończyć to burzliwe dla mnie lato już teraz. By móc zacząć żyć od nowa. 

Adele - Skyfall (słucham na okrągło)


4 komentarze:

  1. Ten świat jest jakiś pojebany dziś, nie sądzisz? Ty jesteś tam, ja jestem tu, nie wiem co trzeba zrobić już i...
    Oby Twoja nowa bajka miała lepsze zakończenie.
    Powodzenia Iz.

    OdpowiedzUsuń
  2. ten kot jest cudowny! *.* też potrzebuję zmian, ale nie wiem jeszcze dokładnie co i jak, po prostu czuję wewnętrzną potrzebę odmiany. mam nadzieję, że zmiany u Ciebie wyjdą na dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba się jabłko i kot
    i smutny wpis, dzięki nostalgii, zaiste jesiennej

    ~ zjelenyje krassawki ~

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też uważam, że zima przyszła za szybko. Jestem zmęczona sama nie wiem czym -.-

    OdpowiedzUsuń