piątek, 30 listopada 2012

At first sight I felt the energy of sun rays.



Lubię spacerować jak te dwa sopelki lodu po sieradzkich parkach. Lubię przesiadywać ranki w samochodzie, zaparkowanym koniecznie w wodzie, żebym nie "uciekła". Lubię jak ktoś chodzi ze mną w niekoniecznie romantycznie miejsca i robi niekoniecznie romantyczne rzeczy jak np. zrobienie rentgena moich zębów. Lubię jak ktoś mówi do mnie "mała cholero" na równi z "aniołku". Lubię być wywożona w dziwne miejsca i lubię rysować serduszka na szybie. Lubię się droczyć i zadawać jedno i to samo pytanie. Tak właściwie to ja to wszystko uwielbiam. Widzisz? To nieprawda, że nic nie lubię. 

Do posłuchania: Kalwi&Remi feat. Nadia Gattas - Africa

poniedziałek, 26 listopada 2012

Some charming smiles. I'm not afraid of change.



Jak pomyślę ile czeka mnie pracy w następnych dwóch miesiącach to ogarnia mnie zwątpienie. Mam poczucie, że już teraz brakuje mi sił, a co będzie w styczniu.. Trzeba jednak zakasać rękawy i wziąć się za siebie. Jak zwykle na coś czekam. Nieustannie. Ale tym razem czekam na coś dobrego, na coś niezwykłego. Na widok kogoś, kto oderwie mnie od rzeczywistości. Zmieniam się. Wydaje się, że to niezdrowe uśmiechać się do małego wypełnionego tekstem wyświetlacza. No cóż :) 

Do posłuchania: Weekend - Ona tańczy dla mnie ( nieważne xD )


czwartek, 22 listopada 2012

L'espoir d'un meilleur temps.


Wczorajszy dzień był bardzo spontaniczny i jak najbardziej udany. Warto było spędzić ten czas na dworcu i w pociągu, by potem przeżyć te kilka cudownych godzin. Wiele miłych zaskoczeń i nadzieja. Na co? Na lepsze jutro. A bo ja lubię się droczyć i strzelać małe foszki, mieć rumieńce jak papużka śpiewająca na widok telefonu, bawić się z "psem obronnym" i nosić sukienki jak jest zimno. 

Do posłuchania: Ewelina Lisowska - Nieodporny rozum


piątek, 16 listopada 2012

Que tu m'appelles ton petit ange.

Czas i świat dookoła pędzą nieubłaganie. Może i to za szybko, może i się nie zastanawiam, może i jestem trochę lekkomyślna, ale mimo wszystko cholernie zadowolona. W oku pojawia się leciuteńka iskierka, a w brzuchu rośnie pierwszy mały motylek. Nieśmiało stawiam krok do przodu. I choć na dworze coraz zimniej to nadal mam ochotę na sukienki. Nawet kosztem nazwania mnie małą cholerą. Ładne mam serduszko na nagłówku, prawda?


posłuchaj: Asaf Avidan - One day



 

środa, 7 listopada 2012

Szukając tego co zwą pozornie szczęściem.


Biorę się w końcu w garść. Otaczam się twardą powłoką i teraz nie dam się złamać. Życiu, przeciwnościom. Pakuję manatki, zakładam ciężki plecak z dobrymi postanowieniami i idę w nową podróż. Wszystko zaczynam od nowa. Dni owiane moim roztargnieniem, noszeniem głowy wysoko w chmurach, oczekiwaniem, tysiącami smsów i białymi michałkami. Byle do piątku.