środa, 7 listopada 2012

Szukając tego co zwą pozornie szczęściem.


Biorę się w końcu w garść. Otaczam się twardą powłoką i teraz nie dam się złamać. Życiu, przeciwnościom. Pakuję manatki, zakładam ciężki plecak z dobrymi postanowieniami i idę w nową podróż. Wszystko zaczynam od nowa. Dni owiane moim roztargnieniem, noszeniem głowy wysoko w chmurach, oczekiwaniem, tysiącami smsów i białymi michałkami. Byle do piątku. 


7 komentarzy:

  1. Genialne zdjęcie i makijaż ;)

    Ile to ja już razy zaczynałam od nowa? ohohoho... zawsze musiało się coś zepsuć w tym "idealnym" planie... aż zostawałam bez siły i mocy, a później od nowa...

    http://www.youtube.com/watch?v=SckNwPX6Cf8

    OdpowiedzUsuń
  2. Białe michałki *.* mniam !
    Ładna Pani !:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. witamy kolejną łodzianke :) bardzo ładne zdjęcie

    OdpowiedzUsuń